Gru 22

Zdjęcia natychmiastowe wracają z Fujifilm

Polaroid z lat 80-90 był niemałym postępem technologicznym wśród aparatów fotograficznych. Natychmiastowe wywoływanie zdjęć robiło furorę w show telewizyjnych i stało się elementem tamtejszej popkultury. W USA miała go co trzecia rodzina. Moja dziewczyna, która mieszka w Polsce, dostała go od swojego wujka mieszkającego w stanach. Skoro technologia poszła naprzód to dlaczego nie sprzedaje się takich aparatów teraz? Stop! Właśnie że się sprzedaje, tylko nie każdy o tym wie.

Tani Fujifilm Instax Mini 8

Jeszcze fotografia nie zginęła, póki żyją odbitki! Niech nikt nie wątpi w ludzkie pragnienia i japońskie korporacje. Fujifilm wskrzesiło do życia martwą technologię. Natychmiastowe wywoływanie zdjęć w formie odbitek to coś, na co czekały setki tysięcy osób. W świecie selfie i wrzucania zdjęć do internetu, zdjęcie przestało być pamiątką. Chociaż niektórzy dalej korzystają z usługi wywoływania zdjęć, która kosztuje niewiele, jeżeli wiemy gdzie jej szukać.

instax

źródło: http://foter.com/

Przeceniona wersja Instax Mini 8 została wyceniona na około 280 złotych. To bardzo mało jak na aparat fotograficzny i jeszcze mniej, jak za aparat, który wywoła zdjęcia natychmiast. Moje pierwsze wrażenie tego urządzenia to – ale zabawka. Jednak po kilku minutach jego używania stwierdziłem, że tylko obudowa i kształty są zabawkowe. Technologicznie dostajemy to samo co w dawnych polaroidach. Nie ma tutaj wyświetlacza dotykowego i żadnych niezwykłych funkcji. Zdjęcia to kompletny RAW, czyli odbitki bez modyfikacji. Automatyka robi wszystko za nas, łącznie z ustawieniem poziomu jasności. Fujifilm Instax Mini 8 wymaga do działania 2 baterii AA lub akumulatorków NiMH. Wkłady Instax Mini to nasza „pamięć”, na której powstają odbitki. Żadnych kart pamięci flash, czysty oldschool. Boli cena dedykowanych wkładów. Życzenie sobie 30 złotych za 10 kartek papieru fotograficznego w tak małym rozmiarze to rozbój. A przy zakupie pakietu 2 x 10 zapłacimy tylko złotówkę mniej.

Wersja z lusterkiem dla wymagających

fujifilm

źródło: http://foter.com/

Wyżej opisana wersja ma swoje mankamenty i wiele braków jak na obecne standardy. W wersji o 200 złotych droższej otrzymujemy kilka usprawnień technicznych i poważniejszy wygląd zewnętrzny. Instax mini 70 nie wygląda już jak zabawka. Wysuwany obiektyw przypomina ten, który występuje w większości cyfrówek. Aparat otrzymał specjalne lusterko do selfie oraz tryby samowyzwalacza do zdjęć grupowych, krajobrazów i makro. Czas otwarcia migawki ma większe zakresy pracy. Poniżej zamieszczam film, promocyjny oraz drugi materiał wykonany przez osobę dającą trochę wskazówek co do użytkowania tańszego modelu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.