Wrz 30

Cztery gry na konsole w prezencie dla chłopaka

Obecne statystyki mówią, że co trzeci chłopak/mężczyzna w wieku od 16 do 32 lat regularnie gra w gry wideo. Natomiast co piąty wykorzystuje do tego konsolę obecnej generacji tj. PlayStation 4 lub Xbox One, ewentualnie Nintendo Switch. Dla tego pokaźnego procenta panów przygotowałem listę pięciu tytułów, które można śmiało oferować im w prezencie na dzień chłopaka. Wszystkie te tytuły miały swoją premierę, dlatego bez obaw o zamawianie preorderów i spóźnione prezenty.

Dwa tytuły wyścigowe

gra

źródło: http://foter.com/

Dwie gry z gatunku wyścigów samochodowych muszą pojawić się w formie pierwszego pomysłu na prezent, ponieważ w zależności od posiadanego modelu konsoli, będą to całkowicie inne gry. Dla Xbox-a należy zapisać sobie Forzę Horizon 3 lub poczekać te kilka dni na premierę Forza Motorsport 7. Natomiast PlayStation 4 czeka na swoje Gran Turismo Sport. Jeżeli preorder odpada, to polecam jedynie Project Cars 2, który będzie miłą osłodą przed zapowiedzią jednego z potentatów ścigałek na konsole.

Fifa 18 vs NBA 2k18


Jeżeli kupujesz grę sportową dla chłopaka, nie zrób gafy i nie inwestuj w tytuł, który kompletnie go odstraszy. Mam nadzieję, że wiesz, czy kibicuje zespołom piłkarskim, czy może drużynie koszykarskiej? Dwaj najwięksi gracze na rynku, czyli NBA 2k18 i Fifa 18 to najlepszy wybór na prezent dla gracza/kibica, który poprzednie części ma ograne a tryb kariery, odszedł w odstawkę, ze względu na rywalizację online.

Strzelanina MMO

Destiny miało w sobie cechę, której brakuje wielu grom MMO. Jej druga odsłona wydana na konsole kilkanaście dni temu, to dopracowana kontynuacja. Fani strzelanin, filmów science fiction ala Gwiezdne Wojny i posiadacze konsol nowej generacji nie odrzucą tej propozycji, jeżeli dostaną ją w formie prezentu. Żeby nie strzelić gafy, lepiej sprawdź, czy chłopak gra w tytuły pokroju Call of Duty, Battlefield 1 lub kiedyś próbował swoich sił w Destiny wydanym 2 lata temu.

Coś dla fanów kultury anime/otaku

otaku

źródło: http://foter.com/

Delikatny grunt w postaci gier opartych o mangi lub serie animowane można utwardzić tytułami, które są stworzone na modłę tych gatunków. Persona 5 i praktycznie wszystkie części Final Fantasy. Nie są to gry dedykowane żadnej historii z komiksów. Mają natomiast wiele naleciałości z historii, jakie w anime typu shonen rozgrywają się na co dzień. Warto także wspomnieć o serii gier Yakuza, które w Polsce są raczej pomijane i mało popularne. To unikalne doświadczenie łączące serię GTA z fabularyzowana grą wideo action movie.

Każdy z opisanych przeze mnie tytułów jest dostępny w wersji pudełkowej na konsole obecnej generacji. Należy zaznaczyć, że wiele z nich otrzymało wsparcie dla wersji Pro i X, które obsługują rozdzielczość 4K i więcej klatek na sekundę, gdy wybieramy rozdzielczość Full HD.

Wrz 30

Artykuły sponsorowane elektroniki użytkowej – wiarygodna reklama?

Czy zachwalanie sprzętu elektronicznego w tzw. artykułach sponsorowanych jest wiarygodną formą przedstawienia produktu potencjalnemu klientowi a tym bardziej osobie zainteresowanej danym gadżetem? Na to pytanie spróbuję dziś odpowiedzieć, stając po stronie osoby, która takie artykuły i testy przeprowadzała i nabywcy, który chciałby znać faktyczne wady i zalety elektroniki, będącej w obecnych czasach najbardziej przekłamaną z rzeczy, zaraz po przetworzonych i rzekomo zdrowym produktach spożywczych.

Zarobki portali branży IT

sponsorowane

źródło: http://foter.com/

Reklamy w formie banerów, wyskakujących okienek i linków są formą zarobku, który każdy duży portal wykorzystuje, by móc utrzymać serwer, domenę i opłacić pensję dla pracowników. To tylko część formy zarobku, jaki może osiągać dany portal technologiczny. Poza nim są oczywiście opłacane recenzje produktów i artykuły sponsorowane, za które wielu użytkowników drze koty w komentarzach. Fala krytyki przelewa się w formie tekstowej, głównie na dużych portalach. Zarzut skierowany do osoby sporządzającej artykuł sponsorowany to nierzetelność spowodowana opłatą za milczenie, zatajanie i przymrużenie oka na niedoróbki i poważniejsze błędy omawianej konstrukcji. Czy faktycznie ten zarzut jest prawdziwy?

Tylko jasna strona testów sponsorowanych

Powiedzmy, że bohaterem artykuły sponsorowanego ma zostać zasilacz komputerowy. Jeżeli w trakcie testów ujawni znaczną ilość problemów z napięciem, spali się lub jego elementy okażą się źle wykonanym bublem, to prawidłowym zachowaniem recenzenta jest powiadomić o problemie i przetestować dla porównania kilka innych egzemplarzy danego modelu. W końcu nawet flagowy Galaxy Note okazał się niebezpiecznym urządzeniem, za które wielki Samsung musiał przepraszać i zwracać pieniądze. A przecież problem awarii i wybuchów tego modelu dotknął może 0,01% wszystkich sprzedanych smartfonów. Tym bardziej podczas recenzji sponsorowanej, należałoby wziąć kilka takich samych przedmiotów do porównania, że nawet budżetowe konstrukcje okazują się świetnie wykonane, tylko trzeba trafić na dobry egzemplarz.

elektronika

źródło: http://foter.com/

Z artykułów sponsorowanych można dowiedzieć się o obecnych trendach lub nadchodzących nowościach w dziale elektroniki. Jeżeli artykuł chwali bardzo drogi telewizor OLED, na który pozwoli sobie co dziesiąta osoba można założyć, że w ciągu najbliższych 2-3 lat stanie się bardziej przystępny cenowo. Natomiast recenzje produktów niższej jakości, która także są częścią opłacanych materiałów dla serwisów branżowych, to wbrew pozorom pomocna dłoń skierowana dla tej części użytkowników, dla których elektronika ma mniejsze znaczenie, a pieniądze na nią są skrupulatnie odkładane.

Wrz 30

Artbook, poradnik i instrukcja – zapomniane gadżety z pudełek gier

Pasjonaci gier komputerowych z lat 90 żyli w czasach, gdy każda gra była wydawana w bogatej edycji, w której poradnik, instrukcja oraz big box, były częścią zestawu. Te złote czasy gier komputerowych są nieco pordzewiałe i wydają się biedne względem współczesnych edycji kolekcjonerskich. Wyceniane na setki złotych pakiety, w których skład wchodzi gra, figurka, artbook i ścieżka dźwiękowa są za drogie dla większości graczy.

Jak wyglądają współczesne limitowane wydania gier?

gier

źródło: http://foter.com/

Wartość edycji kolekcjonerskich gier jest zazwyczaj współmierna z ceną, jaką przyjdzie nam zapłacić w preorderze. Zamówienie przedpremierowe to jedyny sposób jej nabicia, ponieważ większość takich pakietów ma ograniczoną ilość egzemplarzy. Producent tworzy od 999 do 10000 egzemplarzy limitowanych, które mogą dzielić się na wersję bogatą i pełną. Pierwsza jest tańsza i nigdy nie zawiera figurki lub innego drogiego gadżetu. Pełna to przede wszystkim przedmiot kolekcjonerski o średniej wartości 30-50 euro oraz multum dodatków znanych jeszcze z czasów bigboxów.

CDP wrócił do korzeni

Wszystkie trzy gry o Wiedźminie wydaje przez CDP Red zostały podzielone na edycję kolekcjonerską w limitowanej ilości egzemplarzy oraz bogatą standardową wersję z przeróżnymi dodatkami. Jednym razem był to wiedźmiński medalion, mapa i ścieżka z gry, a innym muzyka, naklejki i duże tekturowe opakowanie łączące aż dwa pudełka DVD. Za takie postępowanie, wielu graczy odwdzięczyło się polskiej firmie, bijąc kolejne rekordy sprzedaży ich gier. Rzadko spotyka się podobne działania marketingowe, które trzeba podkreślić, nie wpływają na zwiększenie zysków z pojedynczego egzemplarza gry, a wręcz przeciwnie – obniżają je.

Kolekcjonerski biznes na allegro i ebay

kolekcjonerka

źródło: http://foter.com/

Wszedłem przed chwilą na allegro, by zobaczyć, ile kosztuje edycja kolekcjonerska gry Wiedźmin 3 Dziki Gon z figurką i resztą unikalnych przedmiotów. Wychodzi na to, że najtańsza z wersji wyceniona została przez sprzedającego na 700 złotych. Cena nowej edycji przed premierą była o średnio 200 złotych niższa. Najdroższa z edycji kosztuje na portalu aukcyjnym 1200 złotych. Można na tym zarobić! Czas gra na korzyść kolekcjonera, co pokazują edycje gier takich jak: Wiedźmin 1 (15 tysięcy złotych na ebay), Assassin;s Creed (9 800 złotych), World of Warcraft Wrath of the Lich King (1900 zł) i Diablo 3 (1700 zł).

Miłośnicy gier komputerowych muszą zadowolić się nośnikiem i prostym pudełkiem DVD, ponieważ rzadkością jest wydawanie gier w tanich urozmaiconych instrukcją lub soundtrackiem wersjach.

Wrz 30

Zasilacz komputerowy, na którego laik nie zwróci uwagi

Zasilanie komputera stacjonarnego podlega wcześniejszym wyliczeniom poboru mocy wszystkich podzespołów razem wziętych. Jednym z najczęstszych powodów samoistnych restartów komputerów w latach 98-2004 była niewielka wiedza odnośnie do gospodarowania zasobami energii i pamięci RAM. Zbyt mało RAM-u lub za duże obciążenie automatycznie restartowało komputery w wielu domach. Pojęcie o właściwym doborze komponentów zaczęto czerpać z forów internatowych i czasopism branżowych. Nawet dziś zaniedbanie w doborze zasilacza odbija się na działaniu wielu komputerów klasy PC.

Prosty kalkulator mocy zasilacza

Kalkulatory mocy zasilacza zwane „Power supply calculator” to narzędzie, które pomoże wybrać najlepszy zasilacz. Uwzględnia ono zarówno podstawę, czyli CPU i GPU, ale także ilość dysków SATA i pamięć RAM, która potrafi pobierać więcej energii w wersji gamingowej, lub z dodatkowym podświetleniem LED. Kalkulatory podają wartości maksymalne pobieranej energii, które różnią się od początkowych o nawet 100%. Według specjalistów najlepiej celować w zasilacz, który pokryje około 70% maksymalnego obciążenia podzespołów, zostawiając sobie zapasowe 30% wydajności.

Dopłacać do certyfikatu Gold lub Platinum?

Certyfikat sprawności wyświetlacza odzwierciedla jego maksymalne obciążenie, które w zależności od tego standardu, może być bliskie 100% mocy ukazanej w W. Zwykły zasilacz bez certyfikatu to średnio 85% sprawności. Dla mocy 500 W będzie to 425W rzeczywistej mocy, jaką wygeneruje zasilacz dla podzespołów komputera. Co się stanie, gdy przekroczymy ją, o powiedzmy 5% i osiągniemy 90% dla takiego modelu? Może wystąpić zwarcie, reset komputera lub nie stanie się kompletnie nic, do pewnego czasu. Najpopularniejszym certyfikatem sprawności jest 80 Plus Bronze, który również gwarantuje 85% sprawności, ale jest w nim jeden szkopuł, o którym napiszę później. Opłacalnym rozwiązaniem jest dopłata do 80 Plus Gold, który cechuje się średnią sprawnością na poziomie 89%. Jeżeli wasz PC jest obciążony każdego dnia do maksimum, to dopłaciłbym nawet do certyfikatu 80 Plus Platinum i sprawności 92%.

zasilacz

źródło: http://foter.com/

Prawda jest taka, że certyfikat sprawności to przede wszystkim lepsza jakość komponentów, z których zbudowany jest zasilacz. Urządzenia z logiem 80 Plus Gold i Platinum to cichsze i lepiej chłodzone skrzyneczki. Mają zwykle system modularnego okablowania, a ich linia 12V nadaje się do podkręcania CPU i GPU. To po prostu produkt wysokiej klasy, dla którego producent nie szczędził drogich zabezpieczeń i wentylatora.

Średnia żywotność zasilacza w komputerze używanym do pracy i gier niemal non stop, przestała istnieć. Odkąd firmy tj. be quiet, Corsair, SilentiumPC i XFX zaczęły tworzyć produkty dedykowane graczom, odtąd żywotność zasilaczy podwoiła się dwukrotnie. Gdy w roku 99-2005 średnia długość życia zasilacza oscylowała wokół 3-4 lat, teraz można tę wartość pomnożyć raz-dwa.

Sie 28

Gadżet, który stał się domowym centrum rozrywki

Granie na telewizorze uważane przez dorosłych ludzi minionej epoki za dziecinne i bezproduktywne spędzanie wolnego czasu urosło do miana rozrywki XXI wieku. Skala, z jaką weszło do mainstreamu, zaskoczyła jej największych wrogów oraz ojców tego sukcesu. To wszystko dzięki rozwojowi w segmencie podzespołów komputerowych i ważnym dla branży postępie programistycznym. Sony, Microsoft, Nintendo oraz dawne Sega i Atari wychowały pokolenia graczy i programistów. Dziś konsola do gier kojarzy się z centrum rozrywki najwyższej jakości, a wraz z nią idzie postęp w innych dziedzinach.

Konsola do gier kontra komputer osobisty

gry - konsola

źródło: http://foter.com/

Rywalizacja komputera, który służy przede wszystkim do pracy z konsolą uznawaną za urządzenie stricte do gier, sięga ostatnich plus-minus 20 lat. Spory na temat wyższości platformy PC nad urządzeniami Sony lub Microsoftu trwają do dziś, choć poruszane są tylko przez młodą twarz branży. Im większy staż na karku gracza, tym bardziej docenia on posiadanie obu urządzeń oraz ich odmienną funkcjonalność poboczną. Konsole bowiem mają w sobie element, dla którego szafka RTV nadaje się wyśmienicie. Chodzi o odtwarzacz blu-ray. Blu-ray dla komputerów osobistych w sklepach komputerowych chodzi po około 300-400 złotych. To cena średniej jakości odtwarzaczy tych pojemnych płyt. Zawsze można kupić droższą nagrywarkę za 100-200 złotych drożej lub właśnie konsole starszej generacji, która w cenie 500-600 złotych oferuje to samo plus możliwość grania w setki tytułów. Nowe konsole PlayStation 4 i Xbox One S w cenie 999 złotych to atrakcyjniejsza wersja odtwarzacza blu-ray z jeszcze nowszą biblioteką gier. Dodajmy do tego kompaktowy rozmiar, niski pobór prądu oraz możliwość instalowania różnych aplikacji np. Netflix-a. Dlatego nie można powiedzieć, że PC wygrywa tę rywalizację.

Jedna platforma do gier na kilka lat

konsola, pad i kot

źródło: http://foter.com/

Odkąd producenci konsol zaczęli oferować wzmocnione wersje swoich głównych przedstawicieli ósmej generacji, odtąd trudno argumentować zakup konsoli stałą jakością gier i płynnością. Spadki klatek w produkcjach AAA jest zauważalny już od startu PlayStation 4, nie mówiąc już o Xbox-owej „jedynce”. Próba zamiecenia problemu pod dywan nie wchodzi w grę, ponieważ społeczność graczy dzieli się na bardzo ortodoksyjnych fanatyków FPS-ów i casuali. Ta druga grupa nie napędzi sprzedaży sama, chociaż do dla niej dedykowany jest produkt, jaki jest konsola. Siadasz do niej, kiedy chcesz. Możesz mieć tylko 2-3 gry i nie dokupować innych, ponieważ zawsze będą działać tak samo i dawać rozrywkę. Nie potrzebujesz zmieniać karty graficznej i procesora aż do nowej generacji, która jest równoznaczna z nową platformą. Jeżeli nie boli was 30 klatek na sekundę przy często oszukanej rozdzielczości Full HD, to konsole są dla was stworzone. Komputer osobisty dzięki częściom i wsparciu sterowników przygotowanych na tysiące konfiguracji sprzętu, zawsze będzie lepszy w płynności i liczbie detali.

Sie 16

Dżentelmen brodacz – akcesoria i sprzęt do pielęgnacji zarostu

Moda na ciuchy przemija i zatacza kręgi na linii czasu. Natomiast broda zawsze jest modna, tylko inaczej odbiera się jej posiadanie w zależności od tego, w jakich latach żyjemy. Dawniej był ochroną przed zimnem, podobnie jak reszta włosów i sierść zwierząt. Nie tak dawno był kojarzony z hipsterami, czyli osobami wyróżniającymi się połączeniem różnych stylów o dużej oryginalności. Broda to symbol męstwa, dojrzałości lub braku higieny i problemów finansowych, jeżeli jest zaniedbana. Nie możemy do tego dopuścić, dlatego proponuję wam zakup kilku niezbędnych gadżetów do jej pielęgnacji.

Trymetr specjalnie do brody

broda

źródło: http://foter.com/

Funkcja trymetru, którą błędnie uznaje się za nominalną dla tego małego urządzenia AGD, to usuwanie włosów z nosa i uszu. Takie trymetry również istnieją i całkiem nieźle się sprzedają. Waszym celem są trymetry do brody, które mogą zaskoczyć funkcjonalnością, ceną i wyglądem. Książkowy przykład gadżeciarskiego trymetru do zarostu prezentuje firma Babyliss modelem SH510E. Mogli nazwać go ”diablo” albo na przykład „devil”, bo wygląda jak broń króla piekieł lub kosmiczny statek bojowy. Jego cena jest iście kolekcjonerska, ponieważ za ponad 600 złotych otrzymujemy czysty design i estetyczną podkładkę. Jego tytanowe ostrza nigdy się nie stępią a wyświetlacz LED na uchwycie zawsze pokaże, ile czasu zostało do wyczerpania akumulatora. Babyliss ma w swoim asortymencie także tańszą wersję trymetru z wyświetlaczem LED zwaną E886E. To równie funkcjonalne i estetyczne urządzenie z ostrzami ze stali nierdzewnej, które strzygą zarost także długości do 0,4 mm. Najbardziej konkurencyjny jest według mnie zestaw Braun T3040 z dwoma główkami do regulowania odległości strzyżenia i zaawansowaną ręczną maszynką Gillette w zestawie za 250 złotych. Zestaw wygląda bardzo nowocześnie, jest w miarę tani i bardzo funkcjonalny.

Brodę się czesze

Szczotki, kartacze i grzebienie to akcesoria do dłuższej brody, która żyje własnym życiem każdego poranka. Plastikowy grzebyk to koszt 19 złotych, natomiast profesjonalna stylizowana szczotka z włosia dzika może kosztować nawet 100 złotych. Moim faworytem godzącym cenę, funkcjonalność i wygląd są grzebienie z drewna. Kosztują od 40 do 70 złotych w zależności od gatunku drewna i rozmiaru. Z jakiegoś powodu producenci upodobali sobie drzewa tropikalne na główny surowiec do wyboru grzebieni i prawdopodobnie, dlatego ich cena jest tak wysoka.

Mydło czy olej kokosowy?

łyżka oleju kokosowego

źródło: http://foter.com/

Chodzą słuchy, że mydło do brody jest najlepszym środkiem higienicznym dla zarostu i działa lepiej niż szare naturalne mydełko z białym jeleniem na opakowaniu. W Polsce produkuje się mydło z dodatkiem węgla drzewnego z Bieszczad. Jego cena to około 30 złotych za sztukę. Wystarczy do nawet trzymiesięcznej pielęgnacji naszego drogiego zarostu. Natomiast jeśli o mnie chodzi, to olej kokosowy nierafinowany jest produktem, z którego korzystam chętniej, ponieważ nadaje włosom blasku i odkleja je od siebie lepiej niż woda z mydłem. Można stosować oba te produkty równocześnie. Najpierw mycie stosowanym mydłem a później pielęgnacja olejem kokosowym lub odwrotnie.

Zadbana broda jest seksownym męskim atutem. Nie postarza, gdy jest regularnie przycinana i strzyżona. Zmienia wygląd nie do poznania, a po zgoleniu powoduje refleksję na temat wyglądu. Na szczęście szybko odrasta, gdy decyzja o zgoleniu okazuje się pochopna.

Sie 05

Podświetlenie RGB – komputerowy gadżet roku 2017

Personalizacja to hasło kluczowe w budowie zestawu komputerowego służącego do rozrywki, ale także pracy. Nie wystarczy już duży monitor i efektowny zestaw głośników 5.1, by zrobić wrażenie na kolegach. Kluczem do stworzenia efektu „WOW” jest personalizowane oświetlenie, na którego kolor, barwę i tryb wyświetlania mamy wpływ z poziomu systemu lub aplikacji zewnętrznych. System barw RGB znany z programów do grafiki trafił do nazewnictwa fachowego, odnoszącego się do 3 podstawowych kolorów, które mogą wyświetlać np. diody LED. Oto jak można wykorzystać je w środowisku komputerowym i nie tylko.

Ledy RGB w podzespołach komputerowych

rgb

źródło: http://foter.com/

Producenci kart graficznych i płyt głównych zacierają ręce, ponieważ ich nowe modele komponentów ze wbudowanym podświetleniem diodami LED sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Należy podkreślić, że nie trzeba wcale wydawać pieniędzy na najlepsze GPU na rynku, by cieszyć się dodatkowym podświetleniem loga producenta lub nawet pełnym RGB. Karty pokroju GTX-a 1050Ti w cenie nieprzekraczającej 1000 złotych, również mają swoje kolorowe światełka. Jeszcze lepiej wygląda to w kwestii płyt głównych. Średnia półka cenowa rozpoczynająca się w tym segmencie od 500 złotych oferuje nie tylko podświetlenie, ale także lepszą sekcję zasilania, kartę muzyczną i samą jakość MOBO, przeznaczonych do gamingu.

Paski LED do samodzielnego montażu

Zestaw tasiemek RGB do samodzielnego montażu z pilotem umożliwiającym kreowanie trybów i barw na własną rękę to dosyć droga rzecz. Sam elastyczny pasek wielokolorowych diod można kupić na wymiar za kilka złotych za metr. Natomiast zestaw z pilotem ma zazwyczaj 5 metrów i posiada zamontowaną na końcu paska końcówkę przewodu w formie wejścia USB lub innego rodzaju wtyczki. Taki gotowy zestaw do własnoręcznej instalacji posiada pilot z zaprogramowanymi funkcjami tj. migotaniem, efektami przejścia kolorów i pulsowaniem barwy. Zestaw taśm LED RGB z pilotem nie jest specjalnie dedykowany do komputerów i obudów, ale do dowolnego użytku w mieszkaniu. Może posłużyć do ozdobienia biurka, półki na książki lub elementów wystroju mieszkania.

Klawiatury i myszki – rozbieżność w cenie

myszka

źródło: http://foter.com/

Oświetlenie RGB charakteryzuje możliwość dowolnej zmiany koloru na jedną z 16 milionów barw i odcieni. Nie jest sztywnym programem, w którym do wyboru mamy kilka kolorów na krzyż. To ważna informacja z perspektywy gracza, który oczekuje, że jego nowa klawiatura będzie zmieniała kolory na jego ulubione podobnie, jak robi to myszka. Myszy komputerowe w cenie 99-150 złotych to mimo wszystko budżetowe konstrukcje, niegrzeszące sensorem i wieloma funkcjami znanymi z profesjonalnych gryzoni znanych z aren e-sportowych. Niemniej posiadają system RGB na wysokim poziomie. Model LG G203 w cenie 129 złotych to jedna z najlepszych myszek do intensywnej rozgrywki z zaawansowanym oprogramowaniem i świetnymi diodami LED RGB. Klawiatury w cenie budżetowych myszek nie mają nawet mechanicznych przycisków, nie mówiąc już o podświetleniu RGB. Dysponują co najwyżej kilkoma programowanymi kolorami z palety od trzech do pięciu. Klawiatury z pożądaną przez nas funkcjonalnością kosztują od 299 złotych w górę.

Wśród komputerowych akcesoriów z podświetleniem LED, ale bez funkcji RGB należałoby wymienić także wentylatory, markowe chłodzenia procesorów oraz opisywaną przeze mnie podkładkę pod mysz Firefly od firmy Razor. Diody LED dzięki swojej długiej żywotności i niewielkiemu zapotrzebowaniu na energię nie powodują wzrostu rachunków za prąd i nie obciążają komputerowego zasilacza. To czysta kosmetyka, praktycznie bez wa konstrukcyjnych.

Lip 28

Komputer All in One prawdziwego gadżeciarza

Żadna nowość sprzętowa ze świata komputerów nie zachwiała równowagi między PC-tami a laptopami. Wśród tych dwóch, tak różnych od siebie urządzeń multimedialnych i biurowych jest trzeci gracz, reprezentujący komputery domowe All in One. Pisałem o nich kiedyś, przedstawiając ofertę ciekawych modeli do biura oraz dla graczy. Obecnie jest to nieco zapomniana kategoria komputerów.

Pomówmy o opłacalności

Laptopy i notebooki mają setki przedstawicieli w każdej półce cenowej. Z pomocą informatyka lub internetowego sklepu komputerowego można złożyć sobie PC-ta o dowolnej konfiguracji i cenie zaczynającej się do 1000 złotych! Mamy jeszcze komputery hybrydowe 2w1, czyli tablety z doczepianą klawiaturą. Równie mobilne co laptopy, ale z tą różnicą, że kosztują znacznie mniej i posiadają ultracienką matryce i klawiaturę. Dochodzimy do komputerów All in One, czyli monitorów, w których ukryto wszystkie typowe dla PC-ta podzespoły. Wraz z nimi otrzymujecie klawiaturę i myszkę. Największą wadą tych komputerów jest niewielki wybór modeli, których przeskok cenowy to 200-600 złotych względem egzemplarza. Biorąc pod uwagę, że łączna ilość modeli dostępnych na polskim rynku to 20-25, nie powinno być problemu z wyborem sprzętu ze średniej półki cenowej. Kompletnie nieopłacalna jest za to najniższa półka cenowa, której reprezentantem są bardzo słabo skonfigurowane komputery Lenovo.

Startujemy od i3

all in one

źródło: http://foter.com/

Tanie modele komputerów All in One wyposażone w procesor intel Celeron, szybko zaczną niedomagać, a w konsekwencji tego, sprawią że użytkownik wyrobi sobie negatywne zdanie o produkcie, który jak wiadomo, ma różne konfiguracje. Żeby nie być gołosłownym nadmienię, że zarówno Lenovo, jak i Dell oferują wersje z procesorami i5 siódmej generacji i grafiką na poziomie GTX 1060. Niestety nie jest to sprzęt opłacalny do gier a tym bardziej do wymagającej pracy grafików komputerowych czy entuzjastów montażu video w Full HD i 4K. Częściowej opłacalności należy szukać w modelach do 3000 złotych z procesorem intel i3 na pokładzie. Niestety brak w nich dedykowanej karty graficznej, która umożliwiłaby grę w tytuły z lat 2010 w górę. Dlatego będę opisywał je jako alternatywne komputery domowe do małego mieszkania. Ten, kto się na nie zdecyduje, powinien wiedzieć, że to świetny sprzęt do pracy, wygodny do oglądania filmów i seriali w wysokiej rozdzielczości, oraz niezły do retro-gier.

Za przewodem Microsoft Surfance Studio

surface studio

źródło: http://foter.com/ff/photo/30273012904/1eb6fbf448/

Nie mogę się doczekać, kiedy Microsoft Surfance Studio będzie czymś w rodzaju starego Mac-a, którego można kupić za kilkaset złotych. No może trochę przesadziłem. Aczkolwiek cena nowego Surfance Studio to 2999 dolarów, co znacznie wykracza poza budżet większości gadżeciarzy. Biorąc pod uwagę jego funkcjonalność, to jedyny komputer, który grać i pracować na najwyższych obrotach bez uwagi na ograniczenia sprzętowe. Najtańsza wersja, której cenę podałem wcześniej, ma procesor intel i5 oraz ulepszonego Geforce GTX 965M. Dotykowy ekran oraz kreatywne akcesoria do sterowania zmieniają go w tablet graficzny w ułamku sekund. Możliwość upgrade-u podzespołów wchodzi w grę, co znacznie wydłuża jego żywotność. Dodanie więcej RAM lub pamięci dyskowej to zawsze mocna zaleta w sprzęcie komputerowym.

Lip 26

Blu-ray z interpolacją filmów do 4K i natywnym 4K

Natywne 4K sprawia, że miłośnikom obrazu wideo miękną kolana. Niedościgniona ilość szczegółów, która w najbliższych latach zastąpi Full HD, niemrawo wchodzi do domów, a jeszcze słabiej do pokojów graczy komputerowych. Sprzedaż telewizorów 4K rośnie, ponieważ najtańsze z modeli kosztują poniżej 2 tysięcy złotych. Nie każdy posiada konsole PlayStation 4 Pro lub Xbox One S, które umożliwiają oglądanie filmów w kinowej rozdzielczości. Natomiast odtwarzacze Blu-ray występują w wersji, która nie odtwarza natywnego 4K, a jedynie interpoluje obraz. Co to oznacza i ile kosztuje taki odtwarzacz?

Upscaling brzmi jaśniej

telewizor 4k

źródło: http://foter.com/

Wchodząc w erę telewizorów 4K, nie mamy zbyt wielu sposobności, by zobaczyć naturalny obraz w tej rozdzielczości. Programy telewizyjne to co najwyżej Full HD pod warunkiem, że mamy telewizję cyfrową lub oglądamy kanały TVP HD. Odtwarzacz DVD HD lub starsze modele Blu-ray nie przestawią się same na wyższa rozdzielczość, uzupełniając obraz o brakujące piksele. Oczywiście obraz zostanie rozciągnięty do rozdzielczości telewizora, ale z bliska dostrzeżemy pojedyncze piksele, które oglądane z bliska nie wyglądają estetycznie na ekranie o ponad 40-calach. Dlatego w nowoczesnych telewizorach oraz odtwarzaczach Blu-ray aplikuje się funkcję zwaną interpolacją, a w języku normalnych ludzi podbiciem rozdzielczości. Ta funkcja ma na celu inteligentne uzupełnienie brakujących pikseli, tak by obraz w rozdzielczości Full HD, godnie prezentował się na nowym telewizorku 4K. Ceny odtwarzaczy z interpolacją zaczynają się od 299 złotych.

Zgodność z 4K

Za pełne 4K bez przekłamań, wymaga odtwarzacza, który obsługuje płyty Blu-ray 4K, przyjdzie nam sporo zapłacić. Dokładnie 1000 złotych więcej, ponieważ najtańsze odtwarzacze zaczynają się od kwoty 1299 złotych za obsługę formatu 4K i interpolację do tej rozdzielczości w jednym. Na szczęście bubli w tej cenie nie stwierdzono. Największą zaletą tego sprzętu jest utrzymanie trendu do odtwarzania płyt 3D i wszelkich form DVD-R i Video. Nie brakuje obsługi formatów M4A, ALAC i MIDI. Sprzęt pobiera 34 W prądu, czyli trzykrotnie więcej niż typowy Blu-ray. Bierze się to z mocy procesora i samego napędu, który potrzebuje mocy do okiełznania wysokiej rozdzielczości. Za pewnik należy brać funkcję HDR, której nie mają wszystkie telewizory 4K, ale niedługo powinno się to zmienić, ponieważ ludzie wyczuli nosem, że jakość kolorów jest w niej lepsza.

Popełnienie błędu w zakupie odtwarzacza Blu-ray wam nie grozi. Pamiętajcie, że upscaling zwany przez producentów interpolacją dotyczy niższych rozdzielczości a nie nominalnego 4K z płyty. Wbrew pozorom nawet klasyczne 1080p z podbitą rozdziałką wygląda estetycznie i tylko osoba, która naoglądała się filmów w natywnym 4K na prywatnym telewizorze zauważy różnice w ostrości obrazu oraz nagromadzeniu pikseli.

Starsze posty «