Maj 29

Kierownica pod przyszłe premiery gier wyścigowych

Sportowy fotel zaskrzypiał pod naciskiem i wygodnie ugościł pełnego podniecenia kierowcę. Kierownica przymocowana do biurka oraz pedały przyklejone do podłogi za chwilę będą poddane najwyższej próbie. Na ekranie wyświetla się obraz kokpitu auta wyścigowego czekającego na zielone światło startu. Pedał gazu w podłogę i jazda! Tysiące graczy przeżywa emocję wyścigów na swoim komputerze lub konsoli przy użyciu kierownicy do gier. Urządzeń do sterowania cyfrowym autem jest wiele. Jednak tylko jeden model doczekał się miana kultowego.

Komputerowe wyścigi średnio-zamożnych

kierownica

źródło: http://foter.com/

Supermarkety i tajemniczy sprzedawcy z allegro nigdy nie byli najlepszym źródłem do pozyskiwania akcesoriów do gier. Obydwa miejsca od czasu do czasu oferują pady, myszki, klawiatury i kierownice dla graczy. Zważywszy, że są to modele budżetowe, ich cena nie przekracza 130 złotych. Jak myślicie, jaką jakość i możliwości zapewnia kierownica do PC/konsoli za taką kwotę? Obrót na poziomie 90 stopni, plastikowe do bólu pedały i brak wspomagania. Zabawka, bo tak można nazwać ten wyrób zapewni frajdę na kilka godzin. Przy częstym użytkowaniu może wywołać rozdrażnienie. Dopiero kierownica, której obrót zapewnia 180 stopni, daje namiastkę prawdziwej jazdy autem. Niestety cena takiego gadżetu wzrasta dwukrotnie, do naszego „biedronkowego” sprzętu dla graczy. Jeszcze lepsza będzie kierownica o 270 stopniach obrotu i wbudowanej dźwigni zmiany biegów w postaci drążka. Dotychczasowe kierownice, które reprezentują kolejno modele Thrustmaster Ferrari Racing Wheel, Trust GXT 580 oraz Thrustmaster Ferrari 458 Italia, są dostępne w cenach 250-350 złotych.

Legenda Logitech-a

logitech g25

źródło: http://foter.com/

Podania pradawnych zbiorowisk pasjonatów gier wyścigowych, zwanych forami dyskusyjnymi, przekazują jakoby na początku nowego milenium Logitech stworzył idealnie wyważoną kierownicę dla graczy. Nie bez przyczyny piszę to w taki sposób. Kierownica o kodowej nazwie modelu G27 i tańszy model G25 były jak wygrana w lotto dla każdego fana cyfrowych ścigałek. Regulowany skręt kierownicy, który mógł sięgać 900 stopni oraz solidne metalowe pedały z silnikami, to tylko jedne z wielu cech tego topowego produktu. Na rynku akcesoriów dla graczy brakuje takich kierownic w rozsądnej cenie. Próbował zastąpić je Logitech Driving Force GT, który w cenie 650 złotych nie miał konkurencji przez około 2 lata sprzedaży. Dzisiaj nie ma żadnego podobnego produktu w tej cenie. Logitech przestawił się na high-end, którego ceny przekraczają 1000 złotych. Model G920 i G29 to praktycznie profesjonalny sprzęt dla graczy, którzy spędzają na grach wyścigowych lwią część swojego dnia. Jedyna zaawansowana kierownica w rozsądnej cenie to Thrustmaster T150 o kącie obrotu 1080 stopni i podkładce z dwoma pedałami. Ubolewam nad poskąpieniem producenta na plastikowych pedałach. W tej cenie powinny być przynajmniej metalowe, nie wspominając o dodatkowej dźwigni zmiany biegów.

Maj 29

Czy warto wykupić abonament na Origin Access?

Czasy, w których zacząłem swoje hobby, jakim jest granie w gry wideo, były nieprzyjazne zarówno pod względem dostępności medium, jak i rodziców. Przemysł growy był wart tyle, co kilka komputerów, na których pracowali ówcześni programiści. Oknem na świat wirtualnej rozrywki były czasopisma, które z czasem wzbogaciły się w pierwsze pełne wersje gier na płytach CD-R. Początki internetu w Polsce i rosnące piractwo spowodowały, że gier do wypróbowania było coraz więcej. Będąc już w dojrzałym mężczyzną z zapleczem doświadczeń i rodziną, wolę płacić za oryginalne gry, do których dostęp uzyskamy także przy pomocy abonamentu.

Najtańsze granie w historii

Mieszkając w dużym mieście, czuję się jakbym startował w wyścigu. Aczkolwiek jako jedyny jestem przykuty łańcuchem do kuli zwanej – zasadami. Doświadczenia z lat 90, które pod względem ilości gier i budżetu, będącego zerowym za czasów dzieciństwa, nauczyły mnie cierpliwości i dokonywania wyborów. Czasopisma z grami, które kupowałem raz w miesiącu, nauczyły mnie, że na niektóre tytuły trzeba poczekać. Wydanie 15-30 złotych miesięcznie było niezbyt dużym kosztem, a przecież były to pieniądze rodziców. Dlatego, gdy słyszę narzekania na koszt abonamentu Origin Access, dostaję dreszczy i mój poziom irytacji wzrasta. Kwota 14,99 zł za miesiąc lub niecałych 80 złotych za cały rok dostępu do platformy, która oferuje ponad 20 gier klasy AAA, jest śmiesznie niska. Najniższa w całej historii gier cyfrowych dostępnych w internecie na jakiejkolwiek platformie.

Dla jakiej gry warto wykupić dostęp

origin

źródło: http://foter.com/

Mieszanka gier przygodowych, sportowych, wyścigowych oraz strzelanin i RPG trafi w gusta każdego gracza. Pisząc na temat opłacalności, będę opierał się na własnych przemyśleniach. I tak według mnie abonament Origin zwraca swój koszt miesięczny przede wszystkim tytułami takimi, jak: Fifa, Battlefield 4 w wersji Premium, nowy Need For Speed, Trylogia Mass Efect oraz Dragon Age Inkwizycja. Nie mam nic do nowego Battlefront-a, ale zarówno on, jak i często wymieniany Crysis to genialne tytuły na krótki czas. Właściwie nic nie stoi na drodze, by przetestować wszystko, co udostępnia w abonamencie Origin. Nie dawno dołączono do niego klasyki pokroju Wing Commandera i serii gier Ultima z dodatkami.

Wisienka na torcie – wczesny dostęp

auto

źródło: http://foter.com/

Trafiłem na abonament Origin-a przez zapowiedź gry Need For Speed z zeszłego roku, która miała pojawić się 7-dni przed premierą w kilkugodzinnej wersji próbnej. Przed zakupem gry, chciałem być pewny, że zadziała na moim komputerze bez problemu i spełni moje wymagania związane ze sterowaniem. Dzięki wczesnemu dostępowi zamówiłem preorder ścigałki i nie żałowałem wyrzuconych w błoto pieniędzy. Wiele premier Electronic Arts jest udostępnianych w wersji Beta i przedpremierowej na 2-5 godzin dla każdego posiadacza abonamentu OA. Jednorazowa opłata 15 złotych za wypróbowanie tytułu, na którego premierę czekamy z wypiekami na twarzy, pozwala podjąć ostateczną decyzję zakupu lub rezygnacji. Obecnie gry na PC kosztują na premierę po 150 złotych. Rozsądnie wydać 15% tej ceny i nie żałować, że gra pokazana na zwiastunach jest abominacją produktu, na który liczyliśmy.

Maj 29

Do pracy lub szkoły na hulajnodze

Nie mogłem doszukać się historii powstania hulajnogi, która obecnie przeżywa renesans wśród ludzi dorosłych i młodzieży. Modne i trochę hipsterskie stało się jeżdżenie na niej po mieście w ramach podróży do pracy lub szkoły. Jej niewielki rozmiar, łatwość prowadzenia, dobra prędkość oraz stosunkowo rozsądna cena zakupu, sprawiają że jest lepszym środkiem transportu niż deskorolka. Za ile i jaką hulajnogę warto kupić dla osoby dorosłej oraz młodzieży podróżującej do szkoły?

Wersja dla dorosłych – droga do pracy

hulajnoga

źródło: http://foter.com/

Komfort użytkowania hulajnogi przez osobę dorosłą jest zależny od jej wzrostu i masy ciała. Większość kobiet nie będzie miała żadnych problemów z użytkowaniem dowolnej hulajnogi miejskiej z dużymi kołami. Natomiast mężczyźni powyżej wzrostu 190 cm i masy ciała 90 kg mogą narzekać na niski komfort i wolną prędkość jednośladów ze średniej półki. Dopiero drogie hulajnogi powyżej 600 złotych i wytrzymałości 100 kg zapewnią im komfort jazdy. Żeby poruszać się po mieście komfortowo, trzeba zakupić hulajnogę przeznaczoną do jazdy po metropolii. Wyróżniają ją duże koła na solidnych łożyskach, błotniki, komfortowy system szybkiego składania i dodatkowy hamulec przy kierownicy w modelach z wyższej półki. Koła mają średnio 200 mm średnicy, a waga hulajnogi oscyluje w 5 kilogramach. Nie trudno pomylić ich z hulajnogą przeznaczoną do jazdy freestyle lub modeli innowacyjnych, które mają trzy lub cztery koła.

Model dla młodzieży i dzieci – droga do szkoły

Zalecenie co do zakupu hulajnogi dla osoby młodej mają tę samą zależność terenu, w którym będziemy się poruszali. Im trudniejsza trasa do szkoły, tym bardziej skłaniałbym się do zakupu modelu z dużymi kołami przeznaczonymi do jazdy terenowej/miejskiej. Modne hulajnogi czterokołowe wyglądające jak deskorolka z kierownicą. Ich zaletą jest przechylająca się deska ułatwiająca delikatne skręcanie samą zmianą środka ciężkości. Typowa cena hulajnogi dla osoby młodej do jazdy po mieście zamyka się w 250 złotych. Chociaż konkurencyjne ceny przeróżnych producentów, sprawiły że ciężko znaleźć modele poniżej 299 złotych, które nie różnią się od tańszych praktycznie żadnym elementem konstrukcyjnym.

Dlaczego wybrać hulajnogę?

hulajnoga

źródło: http://foter.com/

Hipsterów u nas dostatek. Nie powinieneś uważać się za jednego z nich, gdy rozpoczniesz jazdę do pracy na hulajnodze. Ten środek transportu produkowany jeszcze przed wojną służył do rekreacyjnej jazdy nad polskim morzem i w ośrodkach nad jeziorami całej Europy. Uważam hulajnogę za najlepszą formę transportu po mieście, która jest w miarę tania i prosta do opanowania przez każdą osobę. Można ją złożyć i wejść do autobusu lub metra bez wzburzania u współpodróżnych irytacji zajmowanym przez rower miejscem. Nie ma problemu z trzymaniem jej w małej kawalerce. Duże koła pozwalają wygodnie jechać nawet po wszechobecnej kostce brukowej. Najlepsze jest to, że nie siedzimy bezczynnie, a wykorzystujemy nasze ciało i spalamy kalorie, które w nadmiarze powodują u wielu osób otyłość i problemy ze zdrowiem.

Maj 29

Trzy duże gry od Ubisoftu – mamy dwa zaskoczenia

Francuski wydawca i producent gier Ubisoft ma wśród graczy coraz mniejszy kredyt zaufania. Mimo wypuszczenia dziesiątek gier klasy AAA, oraz stworzenia kultowych tytułów na platformę PC i konsole, słynie z wielu nieprzemyślanych decyzji, pazerności oraz wydawania gier pełnych błędów i kiepskiej optymalizacji. Na początku lat dwutysięcznych takie sytuacje nie miały miejsca. Jednak w ostatnich 5-6 latach Ubisoft doczekał się łatki studia, które przekłada zysk nad dobro swoich klientów. Zapowiedź trzech tytułów wysokiej klasy, które rozwinę poniżej, jest odbierana przez graczy z chłodno, ponieważ nieraz sparzyli się pod napływem nadmiernego podekscytowania społeczności internetowej.

Cichy zabójca w starożytności

zabójca

źródło: http://foter.com/

Plotki dotyczące nowej lokalizacji przygód Assassynów – rzekomo osadzonej w starożytnym Egipcie – nie mają potwierdzenia w ostatniej zapowiedzi i podtytule nowej gry z serii. Origin, bo taki jest podtytuł przygód skrytobójców walczących z templariuszami, może odwoływać się do dowolnej epoki historycznej przed Chrystusem, niekoniecznie ulokowanej w północnej Afryce. Prawdopodobne są czasy rycerstwa w Europie, a także wyprawa na daleki wschód. Ważniejsze od historii i umiejscowienia przygód Assasyna, jest dobra optymalizacja gry i wprowadzenie nowości, które nie będą ograniczały się do zbierania setki nieznaczących przedmiotów. Takie rozwiązania podchodzą pod uzależnienie człowieka od narkotyku zwanego „znajdźkami” lub „platynowaniem”. Człowiek chory na tę przypadłość myśli tylko o ukończeniu produktu audio-wideo na 100%. Dobra optymalizacja produkcji oraz dodanie do niej aktywności, które złamią stereotyp szukania piórek lub innych obiektów, uratują serię przed coraz gorszą sprzedażą i krytyką.

Dziki zachód w Far Cry 5 niepotwierdzony

widok

źródło: http://foter.com/

Sandboxowe strzelaniny Far Cry (te z numerkiem przy nazwie) zapewniają przyjemną rozgrywkę, która posiada dobrą stronę fabularną. Genialna część trzecia i nieco odgrzewana czwarta, pozwalają posmakować otwartego świata w czystej postaci, który prezentuje się szczegółowo od strony graficznej, ale nie jest przesadnie realistyczny. Primal, czyli ostatnia odsłona Far Cry, jest częścią bez numerka, która przeniosła nas do epoki ludzi pierwotnych. Przyjęło się, że wersje ponumerowane są bliższe rzeczywistości. Oznacza to, że w piątej części powrócą pukawki oraz pojazdy, które istnieją w naszym świecie. Możliwe, że akcja rozegra się na dzikim zachodzie. Polskie studio Techland słynie z gier „Call of Juarez” będących wolną interpretacją przygód bohaterów westernów. Ubisoft zapewni nam lepsze wrażenia graficzne, niż rodzime studio, ale niekoniecznie musi być to twór z lepszą fabułą. Odgrzewane kotlety w postaci odbijania obozów oraz fabularny „bad guy”, który jest szalonym i bezwzględnym wybrańcem ciemnej strony, mogą zepsuć zapowiedź czegoś nowego, na co wszyscy czekają.

To chyba jakiś żart – The Crew 2

Zwiastun pierwszego The Crew zrobił na mnie tak duże wrażenie, że zaraz po jego obejrzeniu zamówiłem preorder kilka miesięcy przed premierą gry. Sam tytuł rozczarował małą liczbą samochodów i modyfikacji, które z czasem miały zostać rozbudowane. Jego najmocniejszą stroną była gigantyczna mapa oraz stale rozwijające się tryby gry, które poszerzały dwa płatne dodatki. Kontrolowany poślizg oraz wyścigi typu drag i monster truck dały powiew świeżości tytułowi. Natomiast motocykle były genialnym sposobem na przyciągniecie do gry fanów jednośladów, którzy zagrywali się tylko w niedopracowane motogp. Zapowiedź drugiej części gry – niecały rok po wydaniu drugiego dodatku do The Crew – jest dziwną zagrywką ze strony Ubisoftu. Pierwsza część jest w stanie żyć jeszcze długo pod warunkiem, otrzymania dodatkowych aut i trybów gry. Ważne są również usprawnienia graficzne, które wprowadzono przy pierwszym dodatku, ale według mnie są niewystarczające. Mimo wszystko jestem bardzo zaskoczony tym, że The Crew 2 jest zapowiedziany na ten rok fiskalny. To jasny sygnał, że deweloper porzuca pierwotny projekt, a jego serwery mogą zostać zamknięte wraz z premierą drugiej części.

Kwi 30

Tekken 7 w wersji PC i inne bijatyki na blaszaki

Sporty walki w grach wideo mają swoich wiernych fanów, którzy w dużej mierze są dziś mężczyznami po 30 roku życia. W czasach komputerów Commodore i Atari, główną rozrywką były gry bazujące na pojedynkach i walkach z przeciwnikami przy użyciu technik przypominających sztuki walki. International Karate jest kultowym tytułem na Commodore. Natomiast Atari otrzymało znanego na całym świecie Street Fightera, który święcił triumfy w salonach gier. Komputery osobiste mają dużo mniejszą bibliotekę dobrych bijatyk, niż konsole.

PC królestwem Mortal Kombat

bijatyka gra PC

źródło: http://foter.com/

Stworzona w latach 90 gra, w której śmiertelnicy walczyli z najeźdźcami z innego świata wydana została na większość znaczących platform z tego okresu. Amiga, Sega, SNES oraz PC-ty miały dostęp do pełnej wersji, która obsługiwała zarówno klawiaturę, jak i dżojstik. Kultowa pierwsza i druga część „mortala” doczekały się ogromnego fandomu i wsparcia moderów, nawet dzisiaj. Kolejne odsłony były gorzej przyjęte ze względu na odejście od konwencji dygitalizowanej grafiki. Dopiero Mortal Kombat z roku 2011 pozytywnie zaskoczył oprawą wizualną, brutalnymi finiszerami, mechaniką walki oraz świetną fabułą. Wydany dwa lata temu Mortal Kombat X, został przyjęty równie ciepło. Obecnie uważa się, że na komputery osobiste nie ma lepszej bijatyki od dwóch wyżej wymienionych części.

Inne spojrzenie na sztuki walki od Bandai Namco

gra PC sztuki walki

źródło: http://foter.com/

Japoński wydawca gier komputerowych i arcade Bandai Namco odpowiedzialny jest za wypuszczanie kolejnych gier znanych pod nazwą Tekken. Niemniej to nie one są obecnie oczkiem w głowie tego wydawcy. Tekken posiada gigantyczną rzeszę fanów, ale to umowa z wydawcą japońskich mang, daje Bandai Namco konkretny dochód ze sprzedaży bijatyk opartych o przeróżne komiksy. Sam Naruto sprzedaje się świetnie, a przecież oprócz niego regularnie wydawane są bijatyki ze świata One piece. Oba tytuły posiadają ciekawą mechanikę, która mocno wyróżnia się na tle walka z kamerą ustawioną bokiem. Walka zza pleców w Naruto jest jedną z najbardziej dynamicznych i złożonych. Trzeba pamiętać, że poprzednie gry z cyklu Dragon Ball, które zapoczątkowały taką mechanikę potyczek, również miały wysoką sprzedaż na konsoli PlayStation 2 i PlayStation 3. Trudno polecić mi te tytuły osobom, które nie rozumieją fenomenu anime. Mimo wszystko pod kątem wykonania, jest to światowa półka.

Czy po Tekken 7 doczekamy się Soul Calibur VI?

gra PC posnacie walk

źródło: http://foter.com/

Wydanie nowej odsłony Tekkena na komputery osobiste to spore wydarzenie, na które czeka miliony graczy. Gracze starej daty, którzy posiadali konsole PlayStation 2 wiedzą, że podobną do Tekken serią gier tego samego wydawcy jest Soul Calibur. Jego ostatnia odsłona pojawiła się na konsoli PlayStation 3 i Xbox 360. Obecna generacja stacjonarnych konsole do gier nie otrzymała jeszcze żadnej odsłony tego cyklu bijatyk z użyciem broni. To wielka szkoda, ponieważ wielu graczy stawia ją na równi z tytułową odsłoną mordobicia. Japończycy nawet słowem nie wspomnieli o szóstej części Soul Calibur. W zeszłym roku wydano tylko film z okazji 20-lecia tej marki.

Kwi 28

Cztery gadżety dla rowerzystów miejskich

Wiele polskich miast zaczyna tworzyć przyjazną infrastrukturę dla rowerzystów. Nawet małe miasteczka otrzymują stacje do wypożyczania rowerów. Transport jednośladem napędzanym siłą mięśni to najlepszy sposób na dotarcie do pracy lub szkoły za darmo, ekologicznie i z korzyścią dla zdrowia. Rowerzyści miejscy posiadający własne jednoślady mają wiele sposobów na upiększanie swoich pojazdów. W tym artykule przeczytacie o pomysłach na akcesoria dla roweru miejskiego, które pomogą go lepiej spersonalizować i powiększą funkcjonalność.

Odblaski na szprychy

Bardzo tani i prosty w montażu gadżet, który podnosi widoczność rowerzysty o zmrok to zestaw odblasków na szprychy. Standardowy odblask, który ma każdy rower to kawałek plastikowego elementu, który odbija światło. Cienkie pałeczki nakładane na szprychy wykonane z tworzywa 3M Scotchlite są jeszcze skuteczniejsze i efektowne. Kręcące się koło daje ciekawy efekt wizualny, który widoczny jest nawet z 200 metrów. To tańsza alternatywa niż paski LED, które wymagają dodatkowego zasilania i umiejętnego montażu.

Odpoczynek dla łokci – lemondki

Podłokietniki dla kolarzy to element pozwalający na lepsze ułożenie ciała i rozłożenie masy. Pozycja ciała kolarza nie należy do najzdrowszych. Lemodka ma za zadanie odciążyć kręgosłup oraz barki, które podczas jazdy są w stałym napięciu. Ten gadżet jest przeznaczony dla osób, które jeżdżą kolarkami i stawiają na szybką jazdę po mieście wraz z ruchem ulicznym.

Osłony rowerowe

rower gadżety dla rowerzystów

źródło: http://foter.com/

Z których elementów roweru najszybciej schodzi lakier i pojawia się rdza? To oczywiście korby pedałów i dolna partia ramy od strony łańcucha. Jest sposób na wydłużenie życia i zachowanie nienagannej prezencji tych części rowerowych. Osłony i naklejki wykonane z materiałów sztucznych imitujące na przykład carbon lub matowy metal, pozwalają chronić lakier na ramie lub korbie pedałów. Ich montaż jest banalnie prosty. Przed naklejeniem trzeba odtłuścić metalowy element i wygładzić powierzchnię. To ważne w przypadku rowerów, które posiadają naklejki producenta. Te bowiem potrafią odpadać lub zbierać pęcherzyki powietrza, które zmieniają fakturę i powodują powstawanie nierówności. Naklejki z poliuretanu są wytrzymałe na mróz, wysokie temperatury i nie żółkną tak jak tanie okleiny.

Przedni bagażnik do miasta

bagażnik przenośni gadżety dla rowerzystów

źródło: http://foter.com/

Zamiast tylnego bagażnika, lepiej kupić jego przednią wersję, która w mieście jest dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem. Nasze zakupy, torba lub plecak znajdujące się za naszymi plecami mogą zostać skradzione, lub po prostu wypaść. Przedni bagażnik to dużo bezpieczniejszy gadżet, którego montaż warto oddać w ręce profesjonalnego serwisu. Współczesne konstrukcje są złożone i bywają skomplikowane w montażu, ponieważ wymagają rozkręcenia przedniego koła i elementów kierownicy.

Kwi 23

Silikonowe zegarki – nowa moda czy po prostu gadżet?

Syntetyczne polimery, do których zaliczamy silikon, świetnie nadają się do wyrobu trwałych i tanich gadżetów. Niektóre z nich można doprowadzić do ceny, która będzie porównywalna z daniem typu fast food w przydrożnej jadłodajni. Zegarki posiadające silikonowy pasek to jeden z najtańszych gadżetów wykonanych z tego syntetycznego materiału. Czy ich niska cena i popularność to objaw nowej mody? Na jaką jakość i trwałość możemy liczyć?

80% silikonu 20% elektroniki

silikonowe zegarki w kolorach tęczy

źródło: http://foter.com/

Koncepcja wykonania silikonowego zegarka przyszła do nas z Azji. Większość reklam i zdjęć prezentujących modeli/modelki noszących takie zegarki wzięła się z Koreańskich, Japońskich i Chińskich gazetek promocyjnych. Tarcza wykonana z metalu i kwarcowy mechanizm zasilany baterią to najdroższe element silikonowego sikora. Kształt paska, który jest jednocześnie etui na tarczę, dostosowany jest przez producenta. W sieci nie brakuje tandetnie wykonanych zegarków, które posiadają wiele wad produkcyjnych. Chińszczyzna za mniej niż 10 złotych wyróżnia się słabym cięciem silikonowych elementów, które posiadają fabryczne zniekształcenia. Droższe paski są wykonana dużo staranniej i nie wycierają się zbyt szybko.

Zalety silikonowych zegarków

Niski koszt zakupu to tylko jedna z zalet tych gadżeciarskich zegarków. Głównym powodem do zakupu takiego akcesorium do stroju jest możliwość personalizacji i taniej modyfikacji. Taka możliwość pojawia się wtedy, gdy decydujemy się kupić zegarek markowy, który ma możliwość przekładania kwarcowej tarczy do wymiennych silikonowych pasków. Kolory i wzory pasków można liczyć w tysiącach. Dlatego wiele sklepów internetowych reklamuje silikonowe zegarki, jako nowy trend w codziennej stylizacji, który w prosty sposób dopasujemy do każdego stroju. Dla mnie, jako faceta, który ceni sobie praktyczne rzeczy, ważniejsze są dwie kolejne cechy. Pierwszą jest antyalergiczne właściwości pasków z silikonu. Każdy może je nosić. Natomiast drugą jest trwałość. Możemy moczyć je w wodzie bez obawy o zniszczenie. Silikon nie jest odporny na zarysowania i uszkodzenia mechaniczne. Niemniej nikt o zdrowych zmysłach nie szarpie swoim zegarkiem i nie tnie go ostrym narzędziem.

Silikonowa opaska LED

LED biały silikonowy zegarek

źródło: https://pixabay.com/

Gdybym dostał taki gadżet, byłbym o wiele bardziej zadowolony, ponieważ jego koncepcja wykonania, zastosowanie i cena idą ze sobą w parze. Podłużne opaski silikonowe z wyświetlaczem Led to śmiesznie tani gadżet dla każdego sportowca, który nie potrzebuje żadnych specjalnych funkcji oprócz wyświetlania dokładnej godziny. Najtańsza opaska, którą znalazłem, kosztowała 2,50 zł. Nie ukrywam, że jej żywotność może być bardzo krótka. Trwałość też pozostawi wiele do życzenia. Niemniej w cenie 10 złotych możemy kupić sobie kilka opasek i w razie czego wymieniać je nawet co 2-3 miesiące, jeżeli ulegną awarii.

Kwi 11

Telewizor z Full HD dla gracza, który nie potrzebuje 4K

Rozdzielczość ekranu określają parametry takie jak zagęszczenie pikseli w poziomie i pionie. W latach 90 standardem dla telewizorów było 720×576, czyli rozdzielczość, na której oglądaliśmy filmy DVD. Wprowadzenie na rynek standardu HDTV 720p było dużym skokiem naprzód. Telewizory oraz monitory są coraz bliższe rozpropagowaniu w naszych domach rozdzielczości 4K. Jednak nie każdy jej potrzebuje i będzie umieć z niej skorzystać.

Telewizor dla gracza i kinomana do 50 cali

Biorąc pod uwagę wyniki z kalkulatora dystansów zalecanych przy oglądaniu obrazu telewizora Full HD, możemy ławo określić komfortowy dystans zapewniający maksymalne wrażenia wizualne. Przykładowo oglądanie lub granie w tej rozdzielczości na 55-calowym ekranie, wymaga odległości wyświetlacza od ludzkiego oka, na poziomie 2,31 metra. Identyczny ekran o rozdzielczości 4K potrzebuje tylko 1,16 metra, by nie rozróżniać pikseli.

playstation pady i kontrolery do telewizora full hd

źródło: https://pixabay.com/

Konsola PlayStation 4, Nintendo Switch oraz Xbox One wykorzystują 1080p jako natywną rozdzielczość odtwarzania obrazu gier, oraz filmów. Dla większości graczy telewizory Full HD są znacznie lepszym rozwiązaniem (sprawdź), ponieważ nie widzą oni sensu w zakupie droższych wersji tych konsol ze wsparciem 4K. W kwocie do 2000 złotych można znaleźć energooszczędne i nowoczesne SMART TV, które zapewnią najlepsze wrażenia z rozgrywki. W przypadku modeli LG warto wybierać modele z Triple XD Engine, który wpływa na lepsze odwzorowanie barw i kontrastów. Droższe telewizory o rozdzielczości 1080p mają lepsze głośniki z funkcją pola akustycznego niż tanie modele 4K. Kolejną kwestią jest dostosowanie niższych rozdzielczości do standardu FHD. Posiadacze konsoli PlayStation 3 lub Xbox 360 najlepszą jakość obrazu uzyskiwali dotychczas na ekranie 720p. Dzięki funkcji resolution upscaler w nowoczesnych telewizorach, można uzyskać ostry obraz niższej rozdzielczości na telewizorach o większym zagęszczeniu pikseli. Grając w grę o natywnej rozdzielczości 720p na ekranie 55 cali 4K, obraz wyglądałby na mocno „rozpikselowany”. Producenci elektroniki użytkowej nie powiedzieli ostatniego słowa, jeśli chodzi o FHD w telewizorach i monitorach. Z tej rozdzielczości można dużo wycisnąć, dodając do matrycy lepszy procesor i funkcje HDR.

Dlaczego lepiej poczekać z 4K?

1080p telewizory full hd

źródło: http://foter.com/

Uważam, że zmiana rozdzielczości wyświetlaczy w telewizorach i monitorach jest potrzebna, dopiero gdy dany standard wyświetlania obrazu stanie się powszechnie dostępny w telewizji i internecie. Polska telewizja ma problemy z udostępnieniem wszystkich kanałów w pełnym HD 1080p. W sieci filmy nagrywane w 4K stanowią mniej niż 25% treści serwisu YouTube. Zresztą z 4K jest ten sam problem, co z Full HD w telefonach komórkowych. Jeżeli wasz smartfon ma nie więcej niż 5,5 cala, to nie zauważycie dużej różnicy między Full HD a na przykład zwykłym HD. Zagęszczenie pixeli jest większe, ale nie zauważymy go, bez bezpośredniego porównania dwóch modeli na żywo. Monitor komputera cierpi na ten sam problem. Rekomendowaną wielkością matrycy dla rozdzielczości HD jest 19 cali. W przypadku 1080p mówi się o 24 calach. Jest to standardowy rozmiar monitora, który posiada większość użytkowników. Żeby zaobserwować różnice w porównaniu z 4K, należy postawić oba monitory obok siebie. Dodam, że 4K widoczne jest dopiero na ekranach powyżej 30 cali. Takie monitory to w polskich domach rzadkość.

Mar 28

Robot kuchenny to ciągle najdroższy gadżet pani domu

Wielozadaniowy robot kuchenny to cel ostateczny w zakupach urządzeń AGD dla każdej pani domu. Odkładany na później, ze względu na wysoką cenę i drugorzędną ważność dla domu robot wydaje się narzędziem zbędnym. Ważniejsza jest od niego lodówka, kuchenka mikrofalowa, gazowa czy nawet piekarnik do zabudowy. Pożądane, ale niedoceniane urządzenia kuchenne, jakim są roboty wieloczynnościowe, urosły do miana sprzętu przeznaczonego dla osób zamożnych. Czy jego możliwości i wysoka cena idą ze sobą w parze?

Typowe funkcje robota kuchennego

maszyny

źródło: http://foter.com/

Nie bez przyczyny robot wieloczynnościowy nazywany jest elektronicznym szefem kuchni. Możliwości wykorzystania tego sprzętu przedstawiają się na imponującej liście, w której zawarte są zarówno dania główne, jak i desery czy napoje. Nic dziwnego, że ceny tych urządzeń wynoszą nawet kilka tysięcy złotych. Profesjonalny robot wielozadaniowy powinien posiadać cztery główne umiejętności, a mianowicie: krojenie, mielenie, mieszanie oraz wyciskanie.

1. Krojenie – z tą funkcją wiąże się technika siekania warzyw i mięs. Dobry robot powinien potrafić pokroić ziemniaki na równe frytki oraz posiekać ogórek w plasterki czy zetrzeć ser, wykorzystując do tego swoje ostrze.
2. Mielenie – głównie dotyczy mięsa, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zmielić ziarna (siemię lniane, Chia) na sucho.
3. Mieszkanie – przede wszystkim używane do deserów oraz wypieków na bazie mąki. Mieszać w robocie można zarówno ciasto, jak i bazę o płynnej konsystencji. Ubijanie jest funkcją, którą można podpiąć pod mieszanie, ponieważ wykorzystuje te same pióra. Roboty z wyższej półki korzystają z funkcji planetarnego mieszania ciast, które według kucharzy dobrze wpływa na konsystencję ciasta.
4. Wyciskanie – dotyczy owoców oraz niektórych warzyw. Sprzęt z górnej półki potrafi służyć za sokowirówkę i wyciskarkę do dowolnych owoców i warzyw.

Robot bez akcesoriów to strata pieniędzy

robot kuchenny

źródło: http://foter.com/

W sklepach nie brakuje robotów wielozadaniowych, które nie posiadają żadnego dodatkowego wyposażenia, poza wymiennymi piórami do miksowania. Roboty wieloczynnościowe, jak sama nazwa wskazuje, służą do wielu prac kuchennych. Dlatego urządzenie o funkcji mieszania i siekania jest nieco upośledzonym tworem, którego nie zaliczyłbym do grona elektronicznych szefów kuchni. Mam też niemały problem z ceną robotów z niższej półki. Zrozumiałe jest, że obcięcie funkcjonalności w sprzęcie za 200 złotych ma za zadanie dopasować je do niższych wymagań klienta, który nie chce kupić bubla. Niemniej wykastrowanie akcesoriów, takich jak ostrza do siekania, wyciskarka do soków oraz krojenie w kostkę i zagniatanie ciasta sprawia, że nie widzę sensu w wydawaniu na takie urządzenie złamanego grosza.

Za dobrego elektrycznego szefa kuchni trzeba swoje zapłacić. Nie będzie to kwota na poziomie nowej lodówki czy klasowej zmywarki. Bliżej jej do mikrofalówki z wyższej półki lub odkurzacza z filtrem antyalergicznym. Te 500-600 złotych trzeba wydać, by później nie żałować. Warto też dopłacić za pięć lat gwarancji i używać robota jak najczęściej. Jeżeli trzeba, włączajcie go codziennie. W razie awarii dostaniecie nowy model i po kłopocie. Wyjdziecie na tym szczególnie dobrze, ponieważ czas spędzany na pracy w kuchni znacznie się skróci.

Mar 28

Gry karciane w wersji cyfrowej w tym polski Gwint

Karty to rozrywka oparta o strategię oraz umiejętności blefowania. Najlepsi gracze pokera potrafią wygrywać wszystkie rozdania, mimo słabych kart w ręku. Kolekcjonerskie gry karciane to żadna nowość. Swoją popularnością przebiła wszystkie gry hazardowe, chociaż sama jest bliska bycia źródłem niezbyt męczącego zarobku podyktowanego szczęściem. Niemniej strategia i możliwości, jakie dają kolekcjonerskie gry karciane, wielokrotnie przewyższyły pokera.

Od papierowego Magica…

karty do gry magic w opakowaniach

źródło: http://foter.com/

Największa pod względem liczby graczy i kart kolekcjonerska gra karciana powstała na początku lat 90. Wizards of the Coast to znana na świecie firma produkująca gry planszowe. Obecnie kojarzy się ją z serią gier Star Wars, Dungeons & Dragons oraz tytułowym Magic of Gathering. Talie do gry złożone z kilkudziesięciu kart mają niemal nieskończoną ilość kombinacji stworów i landów. Trudno oszacować ile obecnie jest kart do tej kolekcjonerskiej gry. Możliwe, że są to dziesiątki tysięcy unikalnych projektów, które zawierają unikatowy opis i grafikę. Słowo „kolekcjonerska” w odniesieniu do gry karcianej mówi nam o tym, że dany tytuł posiada ogromną ilość kart, które w przyszłości mogą być poszerzane o nowe. Oprócz towarzyskiego grania z przyjaciółmi lub na turniejach, karty do gier TCG służą do zbierania. Na świecie jest mnóstwo kolekcjonerów kart, którzy nigdy nie grają, a jedynie kolekcjonują pojedyncze egzemplarze. Internet nie zabił mani kolekcjonowania papierowych kart oraz turniejów lokalnych i międzynarodowych w TCG.

… po cyfrowego Hearthstone

Żeby zacząć swoją przygodę z grą w TCG należy wyłożyć pieniądze na fizyczną talię kart. Internetowe kolekcjonerskie gry karciane przyciągają tym, że nie wymagają opłaty wstępnej. Model „free to play” z mikrotransakcjami jest niezwykle atrakcyjny dla młodych ludzi oraz casualowych graczy. Oprócz tego internetowe gry TCG dostosowane są do systemów mobilnych. Posiadacze systemów komputerowych Windows oraz iOS nie już stawiani wyżej od graczy PC-towych lub konsolowych. Android, a także mobilne systemy Apple nie tylko obsługują gry takie jak: Hearthstone, Magic 2015, Cabals, Pokemon TCG oraz mobilny Magic the Gathering. Wszystkie działają w modelu F2P.

Gwint z polski. Zabłysnął dzięki Wiedźminowi

gwint

źródło: http://foter.com/

Hearthstone bohaterowie Warcrafta to lider wszystkich rankingów internetowych gier karcianych. Kręci się wokół niego nawet e-sport. Nie widać konkurencji dla tak dobrego tytułu, który w cały czas rozwijany jest przez swojego wydawcę. Polska karcianka znana z gry Wiedźmin 3 ma szansę na przejęcie części rynku, który ma dosyć mikrotransakcji psujących rozgrywkę. Gwint ma działać na zasadzie podobnej, do tej z Pokemon TCG. Kupując pakiety kart za realną gotówkę możemy liczyć jedynie na zmieniający się element wizualny kart, a nie lepsze i gorsze sztuki. Rozgrywka zasadami przypomina „wojnę” z elementami strategii polegającej na wzmacnianiu i osłabianiu kart po dwóch stronach barykady. Zasady są na tyle proste a uniwersum ciekawe, że sukces produkcji jest bardzo prawdopodobny.

Starsze posty «